Franciszek Bunsch

WYSTAWY

 NOTATKI AUTORA

 

W grafice rysunek zwykle bywa wykorzystywany jako źródło, czy to bezpośrednio jako szkic, czy też pośrednio jako notatka samego pomysłu, idei. Rysunek jest zatem najczęściej punktem wyjścia. Później materiał, technika, w której się ostatecznie realizuje dany zamiar, narzucają, ale i ograniczają możliwości. I to one właśnie wpływają na środki wyrazowe użyte w powstającej pracy graficznej i są podstawą określenia grafiki jako odrębnej i specyficznej dziedziny sztuki.
    W sztuce rzeczą istotną jest współgranie treści i sposobu jej wyrażania dlatego, że odpowiednio zastosowana forma służy i wzmacnia sam przekaz. A treść przekazana, nawet jeśli ma to być tylko „czarny kwadrat”, zależna jest od rozumienia roli artysty w sensie głębszym – filozoficznym. Natomiast tytuł danej  pracy (obrazu) często wpisywany przez autora, jest sposobem naprowadzania myśli i wyobraźni oglądającego.
    Środki działania to uzyskanie w rycinie czy obrazie zamierzonych napięć – dramatyzowanie środkami wyrazowymi lub ich łagodzenie poprzez wzajemne działania plam, zarówno przez ich zarys, wzajemne relacje, jak i działanie koloru.
    Tradycyjnie pierwotna grafika traktowana była jako sztuka biało-czarna. Zarazem od samych początków nierzadko uzupełniano ją podmalowując wydrukowane już ryciny. Dopiero właściwie pod wpływem sztuki Dalekiego Wschodu zaczęto drukować także płaszczyzny koloru. Jakąś próbą w tradycji europejskiej były drzeworyty chiaroscuro w XVI wieku – rodzaj raczej traktowania światłocieniowego dla wydobycia większej plastyczności. Jednak oglądając je dzisiaj dopatrzyć się możemy także wartości kolorystycznych. Pełne użycie koloru rozpoczyna się właściwie w połowie XIX w. pod wyraźnym wpływem sztuki japońskiej.
    Użycie koloru w grafice w żadnym wypadku, nawet przy skrajnie naturalistycznym podejściu, nie może być imitacją, zawsze stanowi pewną formę transformacji i to chociażby ze względów czysto technicznych. Myślę tu o istniejącym ograniczeniu – każdy kolor to odrębna płyta i ograniczone możliwości różnicowania tonu. Na to nakłada się naturalna w grafice zasada różnicowania działania plamy. Ponieważ nie jesteśmy w stanie uzyskać wielu odcieni jak w malarstwie, musimy wykorzystywać wzajemne oddziaływanie i pewnego rodzaju „złudzenie” uzyskiwane przez proporcje, zestawienia, kontrasty lub ich brak, podobieństwa, analogicznie jak w grafice czarno-białej, tylko w sposób znacznie bardziej skomplikowany.
    Z punktu widzenia samego artysty, uprawiającego jednocześnie malarstwo, rysunek i grafikę, czymś naturalnym jest przenoszenie doświadczeń i osiągnięć wzajemnie pomiędzy  wymienionymi dziedzinami do tego stopnia, że staje się właściwie problematyczne wyznaczanie jakiś sztywnych podziałów między tymi formami wypowiedzi artystycznej.

 

Franciszek Bunsch